Wywiad ze mną

Znalazłem wywiad ze mną przeprowadzony z 1,5 roku temu przez jedną z naszych dziennikarek. Jak przeczytałem, to przypomniałem sobie te czasy. Myślę, że warto poczytać..

Imię: Arkadiusz
Nazwisko: Śnieżek
Wiek: 24 lata
Wzrost: 186 cm
Znaki szczególne: specyficzna bródka

***Oskarżenie:

podżeganie do pracy w Radiu17 ponad czterdziestoosobowej zorganizowanej grupy średnio-przestępczej;
sprawstwo kierownicze wszelkich dokonanych przez w/w grupę czynów niezbyt karalnych;
sprawstwo polecające wszelkich dokonanych przez Szefów Działów czynów niezbyt karalnych;
usiłowanie rozpowszechnienia treści związanych z Radiem17 w cybereterze;
współdziałanie sprawcze w organizowaniu koncertów, imprez i innych przedsięwzięć kulturalnych;
publiczne rozpowszechnianie symboli związanych z w/w organizacją średnio-przestępczą;

***(przeczytanie 117-stronnicowego aktu oskażenia zajęłoby trzy pełne godziny i siedemnaście minut, stąd publikujemy tylko najistotniejsze czyny karalne, których dopuścił się poszukiwany listem gończym)

Przybywam autobusem linii 501 do fundacji „Academica”. W jednym z pokojów odnajduje Arkadiusza Ś. Oskarżony prowadzi rozmowę przez telefon, przerzuca porozkładane na biurku papiery, notuje. Nawet podczas pobytu w fundacji ma na sobie koszulkę promującą Radio17. Mimo zabiegania i natłoku spraw znajduje chwilę na rozmowę.

Muzycy, których ceni to „The Beatles”, jako licealista grał na gitarze w kapeli rockowej, a jego ulubionym sportem aktywnym są… szachy:) To i wiele innych ciekawostek w rozmowie z Arkadiuszem Śnieżkiem- redaktorem naczelnym Radia17.

Radio17: Na początku zapytam, kiedy i jak powstał pomysł założenia Radia17?

A. Śnieżek: pomysł założenia Radia17, powstał podczas pracy w Radiu Eska, po pierwszym roku moich studiów. Podczas pracy w radiu komercyjnym miałem możliwość zobaczyć, jak to wszystko wygląda od środka. Natomiast już wcześniej, w liceum prowadziłem radio osiedlowe, które niestety długo nie przetrwało, bo „pewne organy” zaczęły się nim interesować. Jednak na dobre wszystko zaczęło się tych „pamiętnych wakacji”, 2006 roku. Złożyły się na to wcześniejsze doświadczenia oraz ówczesna sytuacja radia akademickiego w Krakowie. Pewna rozgłośnia przejęła radio akademickie i ta „akademickość” zniknęła. Wtedy właśnie pojawił się Przemek (przyp.red.: Przemek Krupiński), paru innych znajomych i zaczęliśmy nadawać z pokojów w akademiku. Po pewnym czasie wszystko zaczęło się rozwijać. Szukaliśmy wsparcia ze strony uczelni, zastanawialiśmy się czy zwrócić się z prośbą o pomoc do Samorządu Studenckiego, czy założyć własną organizację, aż w końcu udało się nam znaleźć swoje miejsce w fundacji „Academica”, w której do tej pory działamy. 17stycznia 2007 roku mogliśmy już zrobić oficjalną imprezę w klubie STUDIO rozpoczynającą działalność radia na pełnych prawach z możliwością nadawania poza miasteczko (przyp.red.: Miasteczko Studenckie AGH).

Radio17: Bycie redaktorem naczelnym to bardziej przyjemność czy obowiązek?

A. Śnieżek: O kurcze… (śmiech) Chyba wiadomo jaka jest odpowiedź!

Radio17: Przyjemność?

A. Śnieżek: Właściwie mogę powiedzieć, że trochę tego i tego. Chociaż więcej jest niekiedy obowiązku, ale odkąd zrobiliśmy pewną reformę w radiu, pewien podział, dzięki któremu każdy odpowiada za daną „gałąź” w radiu, to mogę powiedzieć, że coraz więcej jest tej przyjemności. W tym momencie mam dobrych współpracowników, którym mogę powierzać pewne zadania. Jednak cały czas muszę mieć „rękę na pulsie”. Za każde zadanie w razie niepowodzenia odpowiada nie szef działu, tylko ja.

Radio17: Jako redaktor naczelny starasz się być liberałem, monarchą, czy może dobrym ojcem do którego zawsze można przyjść po radę?

A. Śnieżek: Do liberalizmu mi bardzo daleko (śmiech). Większość decyzji opieram na doświadczeniu swoim oraz doświadczeniu współpracowników. Nie jestem w stanie wszystkiego wiedzieć, dlatego my, jako grono redaktorskie staramy się iść wspólnym torem. Jeżeli uważamy, że jakiś pomysł się „nie sprzeda” to staramy się odstąpić od niego. Kontrolujemy się nawzajem, szukamy wspólnych rozwiązań. Co do opiekuńczego ojca… Czasem zdarza się, że ktoś przychodzi do mnie z problemem i wtedy staramy się go rozwiązać. Zawsze dąże do tego, aby relacje w radiu były zdrowe. Staram się gasić wszelkie spory, które najczęściej wynikają „na mailach”. Czasem konstruktywna krytyka zostaje źle zrozumiana, jednak jestem zdania, że wszekie spory można zagasić przy szklance złocistego napoju, czy też zwykłego soczku bananowego. Wszyscy przecież dążymy w kierunku wspólnego rozwoju, a nie zacofania.

Radio17: Zrobiłeś ciekawy ruch. Z radia komercyjnego zdecydowałeś się przenieść do radia internetowego. Skąd takie działanie „pod prąd”?

A. Śnieżek: Zauważyłem jak wygląda rekrutacja do rozgłośni komercyjnej. Ktoś, kto nie miał wcześniej kontaktu z radiem odpada w pierwszej kolejności- nie ważne czy jest synem prezydenta, czy ma jakieś znajomości. Jednak jeśli ktoś miał już jakąś styczność z mediami, np. pisał artykuły, które były rozpowszechniane w regionie, to w tedy może liczyć na to, że zostanie zaproszony na jakąkolwiek rozmowę. Natomiast jeśli ktoś ma zapis w CV, że był dziennikarzem, czy też pracownikiem radia internetowego, wtedy często zaprasza się takie osoby do studia i prosi np. o przeprowadzenie godzinnej audycji fikcyjnej. Sam byłem świadkiem takich wydarzeń. Wtedy z góry wiadomo, że osoba, która nie ma doświadczenia w pracy z mikrofonem, nie wie co to suwak, nie wie co to setki- nie ma szans, jest skreślona na samym starcie. Środowisko medialne dobrze się zna, więc łatwo im zadzwonić do poprzedniego miejsca pracy i zapytać z jakim pracownikiem mają doczynienia. Obojętnie czy chodzi o dziennikarza, czy pracownika działu promocji. Po to właśnie między innymi taki ruch, aby ludzie którzy niekoniecznie są dziennikarzami, mieli możliwość zdobycia doświadczenia. Nie szukamy koniecznie studentów i absolwentów dziennikarstwa, wolimy „zapaleńców”. Nie jest powiedziane, że dziennikarz musi ukończyć studia dziennikarskie, np. Ewa Drzyzga, jest socjologiem. My szukamy „zapaleńców” i „wariatów”, jednostek, które potrafią zapalać innych do pracy i motywować. Stawiamy na rozwój jednostki dla dobra całości.

Radio17: Jesteś studentem, pracujesz w fundacji, realizujesz się jako redaktor naczelny. Masz czas na sen?

A. Śnieżek: To kwestia sporna (śmiech). Gdyby można było rozszerzyć dobę o parę godzin, to nie protestowałbym. Podstawa to dobra organizacja czasu. Byłem na wielu szkoleniach w Polsce i zagranicą, które m.in. nauczyły mnie zarządzać czasem swoim oraz czasem innych ludzi. Dzięki nim, można czasem godzinę dłużej pospać. Dzięki temu, że Radio17 działa przy fundacji też mam trochę więcej czasu i mogę być „na bieżąco”.

Radio17: Kierowanie pracą Radia17 to często sytuacja stresująca. Masz jakieś sposoby, aby się odstresować? Ćwiczysz jogę? Wędkujesz? Słuchasz muzyki?

A. Śnieżek: Z aktywnych sportów to najbardziej lubię… szachy. Relaksuję się głównie przy muzyce, zakładam słuchawki i robię różne rzeczy. Nie musi to być muzyka radiowa.

Radio17: Twoje największe odkrycie muzyczne?

A. Śnieżek: Nie mam faworytów. Jeszcze za czasów liceum, kiedy miałem kapelę rockową zauroczyłem się The Beatles, co mi zresztą do tej pory zostało. Lubię Myslovitz, zresztą miałem okazję ich dobrze poznać ze względu na współudział w organizowaniu Juvenaliów. Wszystko zależy od okazji, zdarza się mi posłuchać nawet klasyki.

Radio17: Co uznałbyś za muzyczną porażkę?

A. Śnieżek: Sorry. (Bez wahania) Zespół Feel. On jeszcze chwilę będzie istniał na scenie muzycznej, potem zniknie, tak jak np. Doda.

Radio17: Największa zaleta?

A. Śnieżek: Niech to będzie organizacja czasu. Lubię też pisać różne projekty, interesuje się nowościami w tym temacie. Dowiaduje się o różnych możliwościach rozwiązań, prowadzę negocjacje. Jestem również dobrym analizatorem.

Radio17: Główna wada?

A. Śnieżek: Nie powiem. To może zostać wykorzystane przeciwko mnie. Parę osób dobrze wie.

Radio17: Szklanka do połowy pełna czy pusta?

A. Śnieżek: Raczej pusta. Wtedy jest większa możliwość, żeby ją napełnić. To daje motywację.

Radio17: Morze czy góry?

A. Śnieżek: Góry. Zdecydowanie.

Radio17: Patriota czy kosmopolita?

A. Śnieżek: Oj, bardziej patriota.

Radio17: Pizza czy pierogi?

A. Śnieżek: To zależy. bardziej pierogi.

Radio17: Napastnik czy obrońca?

A. Śnieżek: Napastnik. Zdecydowanie.

Radio17: Kufel piwa czy lampka wina?

A. Śnieżek: Do niedawna bardziej piwo, teraz wolę winko.

Radio17: Rozważny czy romantyczny?

A. Śnieżek: Zazwyczaj rozważny, jak trzeba to romantyczny.

Radio17: Skromna blondynka czy seksowna brunetka?

A. Śnieżek: Oj (śmiech), a kto to będzie czytał (śmiech)?

Przyjemność rozmowy z Arkadiuszem Śnieżkiem, redaktorem naczelnym Radia17 miała:

Justyna Stańkowska